Specjalizacja

Samoocena i perfekcjonizm

Kiedy w środku siedzi poczucie „jestem niewystarczający”, sukces wygląda na przypadek, a poprzeczka wisi tak wysoko, że łatwiej niczego nie zaczynać: tu zebrałem, skąd to się bierze, co na to działa i od czego zacząć.

Jak to może się objawiać

Wysokie standardy same w sobie są przydatne. Problemem stają się wtedy, gdy każdy błąd brzmi jak wyrok na samego siebie, a poprzeczka wisi tak wysoko, że pod nią żyje się w ciągłym napięciu. Oto częste formy.

  • „Jestem niewystarczający”Głębokie poczucie, że coś jest ze mną nie tak, niezależnie od wyniku.
  • Syndrom oszustaSukces wygląda na przypadek, czekasz, aż cię zdemaskują.
  • Idealnie albo porażkaCzarno-biała poprzeczka, między nimi jakby nic nie ma.
  • ProkrastynacjaŁatwiej nie zaczynać, niż zrobić coś nieidealnie.
  • Surowy wewnętrzny krytykWewnętrzny głos, który strofuje za każdy drobiazg.
  • Zależność od ocenyNastrój skacze od cudzej pochwały i krytyki.
  • Chroniczne niezadowolenieNawet po sukcesie w środku pusto albo mało.

Jak nad tym pracuję

Pracuję w podejściu CBT, przy utrwalonych wzorcach dołączam elementy terapii schematów. Idziemy krok po kroku, bez pośpiechu.

01
Rozkładamy myśli automatyczne i zniekształcenia poznawcze: jak „pomyliłem się” zamienia się w „jestem nieudacznikiem”.
02
Znajdujemy podstawowe przekonania o sobie, które ukształtowały się jeszcze w dzieciństwie i działają na autopilocie.
03
Przez eksperymenty behawioralne sprawdzamy założenie „nie poradzę sobie” na małych, konkretnych krokach.
04
Uczymy się stawiać realistyczną poprzeczkę i traktować siebie cieplej, żeby to trzymało się także beze mnie.

Przy łagodnym i umiarkowanym problemie zauważalna poprawa zwykle przychodzi w 12-20 spotkaniach CBT. Przy głębokich podstawowych schematach praca jest dłuższa: od pół roku. To utrwalony wzorzec, który poddaje się zmianie.

Co można zrobić samemu

Przed pierwszą sesją i między spotkaniami pomaga rzecz prosta: zacząć zauważać swojego wewnętrznego krytyka i sprawdzać jego słowa. Krótki test poniżej pokaże, jak silny jest teraz perfekcjonizm, a praktyki w rodzaju dziennika myśli uczą łapać moment, w którym „zdarzenie” zamienia się w „wyrok na siebie”. Terapii to nie zastąpi. Ale daje poczuć, że poprzeczkę i ton wewnętrznego głosu naprawdę da się przestawić.

Test w temacie

Można zacząć od krótkiej samokontroli

Test perfekcjonizmu: kilka pytań o stosunek do błędów, standardów i oceny, parę minut, wynik od razu. Test nie stawia diagnozy. Pokaże, jak silny jest teraz perfekcjonizm, i pomoże zdecydować, od czego zacząć.
Wypełnij test perfekcjonizmu →

Kiedy lepiej zgłosić się do specjalisty

  • Samokrytyka brzmi niemal bez przerwy i nie cichnie nawet po wyraźnym sukcesie.
  • Strach przed błędem utrudnia zaczynanie spraw, rośnie prokrastynacja i zbiera się zmęczenie.
  • Niska samoocena ciągnie za sobą lęk, przygnębienie lub objawy wypalenia.

Podstawowe przekonania o sobie układały się latami i działają na autopilocie, dlatego przekonanie siebie samą wolą prawie się nie udaje. W terapii rozkładamy te przekonania na części i sprawdzamy je w praktyce, i tak wewnętrzny krytyk stopniowo traci na wadze.

Jeśli szukasz terapii

Praca z samooceną online

Przyjmuję osoby dorosłe online po polsku, rosyjsku i białorusku. Podejście CBT, doświadczenie z syndromem oszusta, perfekcjonizmem, podstawowymi schematami „jestem niewystarczający” i lękiem społecznym.

Pierwsze spotkanie: 15 minut, bez opłaty i bez zobowiązań.

Dalej: 180 PLN za sesję, płatność Blik lub kartą.

Umów 15 minut Syndrom oszusta →