Wszyscy mówią: czas leczy. A on idzie, i nie leczy.
Żałoba bywa odbierana jako coś, co trzeba wyleczyć. W rzeczywistości to proces, który się przeżywa. Czasem ten proces utyka, i wtedy potrzebna jest praca ze specjalistą, żeby pójść dalej.
Rozpoznajesz to?
Czas mija, lżej nie jest. Liczysz w kalendarzu: minęło pół roku, minął rok. Czekasz, że „jeszcze chwilę i puści". A nie puszcza.
Na zewnątrz dajesz radę. Chodzisz do pracy, robisz swoje sprawy, odpisujesz na czacie. A w środku pustka albo gula, której nie da się opisać.
Poczucie winy za dobre chwile. Śmiejesz się z żartu, wciągasz się w film, zapominasz na sekundę. I od razu: „jak ja mogę, po tym wszystkim". Radość jakby ukradziona.
Ciągle wracasz w tamten moment. Pożegnanie, ostatnia rozmowa, telefon. Odtwarzasz, co można było powiedzieć lub zrobić inaczej. Nie odpuszcza.
Życie bez tej osoby wydaje się obce. Znajome miejsca, wspólne plany, rytuały: wszystko przypomina. Przestawić się jakby nie wychodzi.
Jak pracuję z żałobą
W terapii żałoby nie ma „protokołu na 8 sesji". Są podejścia, które pomagają przejść tę drogę bez utykania. Opieram się na dual process model (Stroebe i Schut) i na podejściu CBT do żałoby powikłanej (Shear).
Miejsce na żałobę. Tworzymy przestrzeń, w której można przeżywać żałobę bez pośpiechu i bez poczucia winy za to, że „za długo". Czasem pierwszy raz od miesięcy udaje się po prostu płakać albo po prostu milczeć.
Przenieść, nie odpuszczać. Cel nie polega na tym, żeby zapomnieć albo przestać kochać. Cel: nauczyć się nieść tę stratę tak, żeby życie szło dalej obok niej. To inne zadanie, i da się je rozwiązać.
Powrót do spraw i relacji. Stopniowo sprawdzamy, co z codziennego życia jest dostępne, co przypomina, co daje zasób. Bez presji „już pora" i bez ucieczki od tego, co bolesne.
Opowiesz, co się stało. Powiem ci, czy mogę pomóc i jak. 15 minut, bezpłatnie.
Bezpłatna konsultacja wstępna, 15 minPrzykład z praktyki
Przyszła półtora roku po śmierci mamy. Na słowach daje radę: pracuje, opiekuje się dziećmi, spotyka się z przyjaciółmi. Ale w domu zasypia tylko przy audiobookach, zdjęcia mamy zdjęła ze ściany i nie może ich oglądać, w łazience płacze co rano. Rok pracy razem: daliśmy miejsce żałobie, przeszliśmy przez to, co niewypowiedziane, i przez poczucie winy za „niedokończone". Stopniowo zdjęcia wróciły na półkę, i pojawiła się możliwość mówienia o mamie bez rozpadu na kawałki.
Imię, szczegóły i przebieg zostały zmienione lub złożone z kilku przypadków, aby zachować poufność. Czas trwania i wyniki terapii są indywidualne: liczba sesji i tempo zależą od zgłaszanego problemu, motywacji i okoliczności. Podane ramy czasowe są ilustracją, nie obietnicą.
O specjaliście
Jestem psychologiem i psychotraumatologiem. Pracuję z osobami dorosłymi, online, w języku polskim, rosyjskim i białoruskim.
Z wykształcenia jestem magistrem psychologii, specjalność: psychologia kliniczna i zdrowia. SWPS Uniwersytet, Wydział Psychologii w Warszawie. Specjalizacja podyplomowa z psychotraumatologii. Równolegle szkolę się z terapii poznawczo-behawioralnej w szkole INTEREGO akredytowanej przez PTTPB.
Swoją pracę regularnie superwizuję u superwizora PTTPB. Członek PTTPB nr 05906.
W Polsce mieszkam od dziewięciu lat. Adaptację w nowym kraju i niepokój o bliskich, którzy zostali w domu, znam z własnego doświadczenia.
W pracy z żałobą łączę dual process model (Stroebe i Schut) i podejście CBT dostosowane do żałoby powikłanej (Shear). Poufność: rozmowy zostają między nami, wyjątki tylko w sytuacjach przewidzianych przez prawo.
Częste pytania
Ile powinna trwać żałoba?
Nie ma wspólnego terminu. W ICD-11 istnieje kategoria „przedłużona reakcja żałoby" (prolonged grief disorder), kiedy po sześciu miesiącach żałoba poważnie zaburza codzienne życie. Ale „zwykła" żałoba może trwać latami, i to nie jest patologia. Do psychologa warto zgłosić się wtedy, gdy żałoba blokuje życie, a nie według kalendarza.
Nie płaczę. Czy to źle?
Nie. Żałoba nie ma jednego „właściwego" wyglądu. U kogoś idzie przez łzy. U kogoś żyje w ciele, w myślach, w unikaniu, bez łez. Brak łez tu nie znaczy braku uczuć.
Czy trzeba „odpuścić"?
„Odpuścić", słowo, które często tylko przeszkadza. W nowoczesnych podejściach cel: zmienić sposób więzi i nauczyć się żyć ze stratą. Więź z osobą, której już nie ma, nie musi zniknąć.
Kiedy zwrócić się do psychologa?
Jeśli po kilku miesiącach żałoba przeszkadza spać, pracować, podtrzymywać relacje. Jeśli masz poczucie, że stoisz w jednym punkcie i się nie ruszasz. Jeśli wracają myśli o własnej śmierci. W takich sytuacjach pomoc potrzebna jest nie „kiedyś", a teraz.
Powiązane praktyki: Uziemienie 5-4-3-2-1 · Oddech 4-7-8
Powiązane materiały: Rozstanie · Zaburzenia snu · O podejściu CBT
Powiązane tematy: Terapia traumy · Lęk · PTSD · Rozstanie · Metody pracy · Esej: żałoba po pozostawionym