Gaslighting: jak rozpoznać, że ktoś podważa twoją rzeczywistość
Aliaksei Levashou · psycholog, psychotraumatolog, podejście CBT
„Wydaje ci się". „Nie mówiłem tego". „Przesadzasz". „Z tobą nie da się normalnie rozmawiać". Jeśli słyszysz takie zdania regularnie, a po rozmowie czujesz się winny, zagubiony, niepewny własnego postrzegania, najprawdopodobniej masz do czynienia z gaslightingiem.
Czym jest gaslighting
Gaslighting to forma przemocy psychicznej, w której jedna osoba systematycznie zmusza drugą do wątpienia we własne postrzeganie rzeczywistości. Nazwa pochodzi z filmu z 1944 roku „Gaslight", w którym mąż przekonuje żonę, że traci zmysły.
Kluczowe słowo: systematycznie. Pojedyncza kłótnia, w której ktoś powiedział „przesadzasz", to jeszcze nie gaslighting. Problem zaczyna się, kiedy staje się to wzorcem. Kiedy raz za razem wychodzisz z rozmowy z poczuciem, że to ty się mylisz. Że to ty jesteś zbyt wrażliwy. Że to z tobą coś nie tak.
Rozpoznajesz w tym swoje relacje? Poczucie, że wariujesz, często nie pochodzi z wnętrza, ale od partnera. 15 minut rozmowy, bezpłatnie.
CBT: w rekomendacjach NICE i APA. Opowiedzieć, co niepokoiJak to działa
Gaslighter nie zawsze robi to celowo. Czasem to po prostu wyuczony sposób komunikacji: tak rozmawiano w jego rodzinie i nie zna innego. Ale efekt jest taki sam.
Mechanizm jest prosty. Wyrażasz swoje uczucie lub obserwację. Na przykład: „Zraniło mnie to, co powiedziałeś przy ludziach". W zdrowej relacji partner to usłyszy. Może się nie zgodzić, ale uzna twoje uczucie.
Przy gaslightingu dzieje się co innego. Twoje uczucie jest negowane: „Nikt niczego nie zauważył, ty zawsze wszystko rozdmuchujesz". Albo odwracane: „Co, nie wolno mi było żartować? Ty w ogóle nie masz poczucia humoru". Albo używane jako atak: „Znowu zaczynasz kłótnię z niczego".
Z czasem przestajesz ufać sobie. Zaczynasz się zastanawiać: może naprawdę jestem zbyt wrażliwy? Może rzeczywiście wszystko wyolbrzymiam? To jest właśnie cel gaslightingu, świadomy lub nie: pozbawić cię wewnętrznego oparcia.
Oznaki, że jesteś w takiej sytuacji
Ciągle przepraszasz. Nawet kiedy nie rozumiesz, za co. Na wszelki wypadek, żeby nie było konfliktu.
Czujesz się „nie taki". Zbyt emocjonalny, zbyt wymagający, zbyt wrażliwy. Chociaż wcześniej tak o sobie nie myślałeś.
Przestałeś opowiadać przyjaciołom o tym, co dzieje się w domu. Bo boisz się, że pomyślą, iż sam jesteś winien. Albo dlatego, że nie wiesz, jak to wytłumaczyć. Z zewnątrz wszystko wygląda normalnie.
Sprawdzasz się po pięć razy. Czy na pewno to powiedział? Może naprawdę źle zapamiętałem?
Po rozmowie z tą osobą regularnie czujesz się gorzej, a nie lepiej. Zamiast jasności dostajesz jeszcze więcej mgły.
Dlaczego trudno z tego wyjść
Bo gaslighting podkopuje właśnie to narzędzie, które jest potrzebne do wyjścia: zaufanie do siebie. Kiedy nie jesteś pewien swojego postrzegania, trudno podjąć decyzję. Trudno powiedzieć: „Tak nie wolno ze mną".
Poza tym gaslighting często idzie w parze z dobrymi momentami. Ta osoba potrafi być czuła, uważna, opiekuńcza. I wtedy myślisz: „No widzisz, wszystko w porządku, to ja wymyśliłem problem". Ten kontrast właśnie trzyma.
Co robić
Zacznij zapisywać. Dosłownie. Notuj rozmowy, swoje uczucia po nich, konkretne zdania. Kiedy zaczniesz wątpić w siebie, przeczytaj. To pomaga odzyskać oparcie we własnym postrzeganiu.
Porozmawiaj z kimś, komu ufasz. Przyjacielem, krewnym, terapeutą. Nie po to, żeby cię pożałowano, ale żeby uzyskać zewnętrzny punkt widzenia. Kiedy długo żyjesz wewnątrz gaslightingu, rzeczywistość się zniekształca i potrzebny jest ktoś z zewnątrz, kto pomoże ją wyrównać.
Zwróć się do specjalisty. Gaslighting może zostawić głębokie ślady: lęk, problemy z samooceną, trudności w nowych relacjach. Z tym można i trzeba pracować.
Trudno się w tym połapać samemu?
Na konsultacji pomożemy odzyskać zaufanie do własnego postrzegania i wybudować granice. Więcej o pracy z tym: po gaslightingu.
Umów sesję Bezpłatna konsultacja wstępna, 15 min