Więź traumatyczna: dlaczego nie możesz odejść z toksycznego związku

Aliaksei Levashou · psychotraumatolog, CBT

Wszyscy wokół mówią „odejdź", i rozumem wiesz, że trzeba. Ale za każdym razem zostajesz. Po kolejnej awanturze on znów robi się ciepły i uważny, a ty myślisz: „o, taki jest naprawdę, po prostu ma ciężko". Mija czas i wszystko się powtarza. Jeśli to o tobie, najpewniej trzyma nie miłość, tylko więź traumatyczna. Zobaczmy, jak działa i jak z niej wyjść.

Czym jest więź traumatyczna

To emocjonalne przywiązanie, które tworzy się do kogoś, kto cię rani. Pojęcie wprowadzili kanadyjscy psychologowie Donald Dutton i Susan Painter w 1981 roku, badając, dlaczego kobiety zostają z agresywnymi partnerami. Opisali dwa warunki, w których taka więź powstaje: nierównowaga władzy (jedno na górze, drugie na dole) i cykliczność złego traktowania, gdy ból przeplata się z dobrem.

Ważne zastrzeżenie: to nie jest „lubi, gdy ją biją". To o tym, że psychika w pewnych warunkach przywiązuje się do źródła i bólu, i ulgi naraz. Tak samo więź tworzy się nie tylko w parze, ale i z rodzicem, szefem, w sekcie.

Dlaczego tak mocno trzyma

Główny mechanizm to przerywane wzmacnianie. Gdyby partner był zły zawsze, odejść byłoby łatwiej. Ale on nieprzewidywalnie przeplata karę i nagrodę, a to najbardziej wciągający tryb ze wszystkich. Na nim działają automaty do gier: właśnie nieprzewidywalność wygranej każe pociągać dźwignię raz za razem.

Dalej włącza się ciało. Strach i napięcie podnoszą poziom stresu, a rzadkie chwile czułości dają gwałtowny wyrzut dopaminy, hormonu oczekiwania i nagrody. Ten kontrast czuje się mocniej niż równe, spokojne ciepło. Oksytocyna, która wydziela się w chwilach bliskości i pojednania, dodatkowo przywiązuje do człowieka. Wychodzi na to, że im boleśniejsze były „huśtawki", tym mocniej przykleja rzadkie dobro.

Cykl, który się powtarza

Potem koło rusza od nowa. Z każdym obrotem więź nie słabnie, tylko się umacnia, bo nadzieja na „tego dawnego" człowieka jest wzmacniana raz za razem.

To nie głupota i nie masochizm

Ludzie, którzy wpadli w więź traumatyczną, często się wstydzą: „jestem mądra, czemu nie odchodzę". Rzecz nie w rozumie. To normalna reakcja psychiki na nienormalną sytuację, i uderza w najbardziej stabilne osoby. Nieprzypadkowo, według badań nad przemocą domową, człowiek średnio odchodzi i wraca kilka razy, zanim odejdzie na dobre. To nie brak woli, to siła więzi.

Jeśli rozpoznajesz te huśtawki i nie potrafisz wyjść, da się to rozłożyć w bezpiecznym miejscu. Na bezpłatnych 15 minutach opowiesz, co się dzieje, bez ocen i rad „po prostu odejdź".

15 minut, bez opłaty i zobowiązań. Umów 15 minut

Czym to różni się od miłości

Prosty drogowskaz: przy miłości w większości jest ci spokojniej i lepiej, ufasz i możesz być sobą. Przy więzi traumatycznej w tle siedzi lęk, ciągle sprawdzasz jego nastrój, jest ci z nim gorzej, ale wyjść się nie udaje. Miłość daje oparcie. Więź traumatyczna zabiera siły, a trzyma przez strach przed utratą rzadkich dobrych chwil.

Jak zerwać

Jeśli jesteś w Polsce lub w innym kraju UE

Pracuję online w języku polskim, rosyjskim i białoruskim. Z konsekwencjami związków, w których było źle, i z tym, co w nich trzyma. Więcej o kierunkach: po gaslightingu i dewaluacji oraz styl przywiązania. Cena sesji 180 PLN, pierwsze spotkanie 15 minut bezpłatne. Płatność Blik, kartą, Apple Pay lub Google Pay.

Źródła