Depresja wysokofunkcjonująca: działasz, a w środku pusto
Aliaksei Levashou · psychotraumatolog, CBT
Chodzisz do pracy, odpisujesz na maile, żartujesz na spotkaniach. Z zewnątrz wszystko w porządku. A w środku równe szare tło, nic naprawdę nie cieszy, i tak już nie wiadomo od kiedy. Rok? Trzy lata? Jeśli się rozpoznajesz, może to nie „taki charakter" i nie lenistwo. Zobaczmy, czym jest depresja wysokofunkcjonująca, dlaczego tak trudno ją zauważyć i co z nią zrobić.
To nie diagnoza, tylko określenie potoczne
W klasyfikacjach chorób takiego terminu nie ma. „Depresja wysokofunkcjonująca" to sposób, w jaki ludzie opisują swój stan: depresja jest, ale wciąż funkcjonujesz. Klinicznie najbliżej temu do uporczywego zaburzenia depresyjnego, zwanego też dystymią (ICD-11, kod 6A72).
Od klasycznej dużej depresji różni się dwiema rzeczami. Po pierwsze, objawy są łagodniejsze: człowiek nie leży twarzą do ściany, tylko ciągnie dzień za dniem. Po drugie, jest przewlekła: przygnębienie trwa nie tygodnie, a lata, według kryteriów co najmniej dwa lata. Paradoks polega na tym, że właśnie łagodność i czas robią ją niewidzialną. Do szarego tła się przyzwyczajasz i zaczynasz brać je za siebie.
Dlaczego tak trudno ją zauważyć
Główna pułapka tkwi w samym słowie „funkcjonująca". Dajesz radę, więc w oczach otoczenia i własnych „nie jest tak źle". Na każdą próbę powiedzenia, że ciężko, przychodzi odpowiedź: „przecież pracujesz", „inni mają gorzej", „weź się w garść". I zgadzasz się, bo na zewnątrz naprawdę pracujesz.
Dlatego taka depresja latami maskuje się pod zmęczenie, charakter („jestem po prostu pesymistą"), perfekcjonizm albo cechę temperamentu. Człowiek trafia do psychologa nie dlatego, że „depresja", tylko dlatego, że „nic nie cieszy i nie wiem czemu".
Jak wygląda od środka
- Nastrój nie na dnie, tylko równo przygaszony. Nie rozpacz, a stałe szare tło.
- Radość jakby za szybą. Dobre rzeczy się zdarzają, ale w środku prawie nie odbijają.
- Wszystko na wysiłek. Zwykłe sprawy wymagają woli, jakbyś jechał na ręcznym.
- Zmęczenie, które nie mija po śnie i weekendzie.
- Samokrytyka w tle: „mógłbym lepiej", „inni radzą sobie łatwiej".
- Trzymasz się na kawie, terminach i poczuciu obowiązku, a nie na zainteresowaniu.
Trochę liczb
Uporczywe zaburzenie depresyjne występuje u 3-6% osób w ciągu życia, szacunki różnią się zależnie od kraju i metody. U kobiet mniej więcej dwa razy częściej niż u mężczyzn. I wbrew słowu „funkcjonująca", około połowa osób z tą diagnozą ma poważne ograniczenia w pracy i relacjach, tylko nie zawsze widoczne z zewnątrz. Czyli „daję radę" nie znaczy „jestem zdrowy".
Jeśli rozpoznajesz to szare „wszystko działa, ale nic nie cieszy", nie trzeba czekać, aż będzie gorzej. Na bezpłatnych 15 minutach opowiesz, jak długo to trwa, a my zobaczymy, co da się zrobić.
15 minut, bez opłaty i zobowiązań. Umów 15 minutCzym to różni się od zmęczenia i wypalenia
Zmęczenie mija po normalnym odpoczynku. Jeśli się wyspałeś, pojechałeś na urlop, a szare tło zostało, to nie zmęczenie. Wypalenie też jest podobne, ale wiąże się z pracą: w weekend i na urlopie zwykle odpuszcza, a robi się cieplej, gdy zmieniasz otoczenie. Depresja jest szersza: zabarwia wszystko, nie tylko pracę, i nie ustępuje po zmianie zadań. Często te stany idą razem, a rozdzielić je pomaga specjalista.
Co pomaga
- Aktywizacja behawioralna. W depresji mózg mówi „nie ma siły, nie chce się", i przestajesz robić to, co wcześniej dawało energię. Powstaje błędne koło. W terapii ostrożnie przywracamy do życia działania, które dają sens i przyjemność, nie czekając, aż „się zechce".
- Praca z samokrytyką. Ten tłowy głos „mógłbym lepiej" to część depresji, a nie prawda o tobie. Pracuje się z nim konkretnymi metodami CBT.
- Rozmowa z psychiatrą o lekach. Przy uporczywej albo umiarkowanej postaci to rozsądny krok, a nie przyznanie się do porażki. Leki i terapia dobrze działają razem.
Jeśli jesteś w Polsce lub w innym kraju UE
Pracuję online w języku polskim, rosyjskim i białoruskim. Z depresją, w tym z tą „funkcjonującą", gdy z zewnątrz wszystko się trzyma. Więcej o kierunku: terapia depresji. Cena sesji 180 PLN, pierwsze spotkanie 15 minut bezpłatne. Płatność Blik, kartą, Apple Pay lub Google Pay.
Źródła
- World Health Organization. ICD-11: 6A72 Dysthymic disorder. 2019.
- American Psychiatric Association. DSM-5: Persistent Depressive Disorder (Dysthymia). 2013.
- National Institute of Mental Health (NIMH). Persistent Depressive Disorder (Dysthymic Disorder): statistics.
- Kessler R.C. i in. National Comorbidity Survey Replication (NCS-R): lifetime prevalence of dysthymia. 2005.
- Cuijpers P. i in. Behavioral activation treatments of depression: a meta-analysis. Clinical Psychology Review, 2007.