Poczucie winy po wyjeździe: dlaczego czujesz się winny wobec tych, którzy zostali

Aliaksei Levashou · psychotraumatolog, CBT

Siedzisz w ciepłym mieszkaniu, za oknem spokojne miasto, a w wiadomościach z domu to, od czego ściska wszystko w środku. I zamiast ulgi, że jesteś bezpieczny, zalewa cię coś dziwnego: jakbyś nie miał do tego prawa. Radość wydaje się zdradą, każda drobna skarga na własne życie wstydliwa. To poczucie winy po wyjeździe, i przechodzi przez nie bardzo wielu z tych, którzy przenieśli się z Białorusi, Ukrainy, Rosji i innych miejsc, gdzie zostało ciężko. Zobaczmy, skąd się bierze i co z nim robić.

Czym jest wina po wyjeździe

W psychologii to odmiana tego, co nazywa się winą ocalałego: poczucie winy za to, że tobie jest lepiej niż tym, którzy są obok albo w domu. Klasycznie opisywano je u ludzi, którzy przeżyli katastrofy i wojny, u tych, którzy ocaleli, gdy inni nie. U emigranta brzmi to łagodniej, ale w istocie tak samo: „jestem bezpieczny, a oni nie, i znaczy, że jest ze mną coś nie tak, skoro mnie wolno żyć dalej". Od razu ważne: to uczucie, a nie wyrok. Mówi nie o twojej winie, tylko o tym, że potrafisz współodczuwać.

Skąd się bierze

Dlaczego logika nie pomaga

Najczęstszy błąd to spierać się z winą argumentami: „przecież to nie moja wina, że tak wyszło", „mój wyjazd nikomu nie zaszkodził". To wszystko prawda, i to wszystko nie działa, bo wina po wyjeździe żyje nie w logice, tylko w uczuciach. To właśnie ten przypadek, gdy rozum wie jedno, a w środku boli co innego. Obok często stoją lęk po przeprowadzce i wyczerpanie migracyjne, i razem trzymają człowieka w stałym tle napięcia.

Jak się przejawia

Jeśli wina wobec tych, którzy zostali, nie odpuszcza i nie daje żyć własnym życiem tutaj, da się to rozłożyć. Na bezpłatnych 15 minutach opowiesz, jak to u ciebie, w ojczystym języku, i naszkicujemy, od czego zacząć.

15 minut, bez opłaty i zobowiązań. Umów 15 minut

Co pomaga

Kiedy sięgnąć po pomoc

Po pomoc ma sens iść, jeśli wina nie odpuszcza miesiącami, przeszkadza spać, pracować i cieszyć się, popycha ku wyczerpaniu albo izolacji od bliskich. W terapii pracuje się z tym ostrożnie, pomagając nie zdusić uczucie, tylko przestać żyć pod jego dyktando.

Jeśli jesteś w Polsce lub w innym kraju UE

To jeden z tematów, z którymi przychodzą do mnie najczęściej. Pracuję online w języku polskim, rosyjskim i białoruskim, i dobrze rozumiem ten kontekst od środka. Więcej na ten temat: emigracja i adaptacja, lęk po przeprowadzce. Cena sesji 180 PLN, pierwsze spotkanie 15 minut bezpłatne. Płatność Blik, kartą, Apple Pay lub Google Pay.

Źródła