Poczucie winy po wyjeździe: dlaczego czujesz się winny wobec tych, którzy zostali
Aliaksei Levashou · psychotraumatolog, CBT
Siedzisz w ciepłym mieszkaniu, za oknem spokojne miasto, a w wiadomościach z domu to, od czego ściska wszystko w środku. I zamiast ulgi, że jesteś bezpieczny, zalewa cię coś dziwnego: jakbyś nie miał do tego prawa. Radość wydaje się zdradą, każda drobna skarga na własne życie wstydliwa. To poczucie winy po wyjeździe, i przechodzi przez nie bardzo wielu z tych, którzy przenieśli się z Białorusi, Ukrainy, Rosji i innych miejsc, gdzie zostało ciężko. Zobaczmy, skąd się bierze i co z nim robić.
Czym jest wina po wyjeździe
W psychologii to odmiana tego, co nazywa się winą ocalałego: poczucie winy za to, że tobie jest lepiej niż tym, którzy są obok albo w domu. Klasycznie opisywano je u ludzi, którzy przeżyli katastrofy i wojny, u tych, którzy ocaleli, gdy inni nie. U emigranta brzmi to łagodniej, ale w istocie tak samo: „jestem bezpieczny, a oni nie, i znaczy, że jest ze mną coś nie tak, skoro mnie wolno żyć dalej". Od razu ważne: to uczucie, a nie wyrok. Mówi nie o twojej winie, tylko o tym, że potrafisz współodczuwać.
Skąd się bierze
- Nieproporcjonalność. Psychika źle znosi kontrast „mnie ciepło i cicho, a bliskim strasznie". Wina to próba choć jakoś wyrównać tę niesprawiedliwość, biorąc część ciężaru na siebie.
- Poczucie, że porzuciłeś. Nawet gdy wyjeżdżano z konieczności, w środku brzmi „ja wyjechałem, a oni zostali". Zwłaszcza jeśli w domu rodzice, przyjaciele, ci, którym trudniej.
- Cudze wyrzuty. Czasem winę podsyca się z zewnątrz: „tobie tam dobrze", „uciekłeś". Te słowa trafiają dokładnie w bolące miejsce.
- Pomoc, której zawsze za mało. Ile byś nie pomagał pieniędzmi, słowami, czynami, wydaje się, że to za mało, skoro i tak nie jesteś tam.
Dlaczego logika nie pomaga
Najczęstszy błąd to spierać się z winą argumentami: „przecież to nie moja wina, że tak wyszło", „mój wyjazd nikomu nie zaszkodził". To wszystko prawda, i to wszystko nie działa, bo wina po wyjeździe żyje nie w logice, tylko w uczuciach. To właśnie ten przypadek, gdy rozum wie jedno, a w środku boli co innego. Obok często stoją lęk po przeprowadzce i wyczerpanie migracyjne, i razem trzymają człowieka w stałym tle napięcia.
Jak się przejawia
- Zakaz radości. Nie pozwalasz sobie odpoczywać i cieszyć się, jakby to było nieprzyzwoite, dopóki w domu źle.
- Doomscrolling. Godzinami czytasz wiadomości, jakby śledzenie nieszczęścia było formą solidarności. W rzeczywistości to tylko wyniszcza.
- Odmowa dbania o siebie. „Jakie mam prawo skarżyć się na zmęczenie albo iść do psychologa, gdy tam takie rzeczy".
- Oddalanie się. Czasem wina jest tak nieznośna, że człowiek odsuwa się od tych, co zostali, żeby mniej się z nią stykać, a potem wini siebie jeszcze i za to.
Jeśli wina wobec tych, którzy zostali, nie odpuszcza i nie daje żyć własnym życiem tutaj, da się to rozłożyć. Na bezpłatnych 15 minutach opowiesz, jak to u ciebie, w ojczystym języku, i naszkicujemy, od czego zacząć.
15 minut, bez opłaty i zobowiązań. Umów 15 minutCo pomaga
- Nazwać uczucie. Powiedzieć sobie „to wina ocalałego" już zdejmuje część presji: nie jesteś złym człowiekiem, jesteś człowiekiem ze zrozumiałą reakcją.
- Oddzielić emocję od faktu. Czuć winę i być winnym to różne rzeczy. Można przyznać uczucie, nie zgadzając się z oskarżeniem.
- Ograniczyć doomscrolling. Nieskończone wiadomości nie pomagają tym, co zostali, a ciebie wyczerpują. Wyznacz czas na wiadomości i nie trzymaj ich w tle przez cały dzień.
- Przełożyć winę na konkretną pomoc. Realne, możliwe wsparcie, regularne i ograniczone, działa lepiej niż bezgraniczna kara dla siebie, od której nikomu nie lżej.
- Pozwolić sobie żyć. Twoje nieszczęście nie czyni bliskich szczęśliwszymi. A stabilny ty możesz pomagać dłużej i więcej.
Kiedy sięgnąć po pomoc
Po pomoc ma sens iść, jeśli wina nie odpuszcza miesiącami, przeszkadza spać, pracować i cieszyć się, popycha ku wyczerpaniu albo izolacji od bliskich. W terapii pracuje się z tym ostrożnie, pomagając nie zdusić uczucie, tylko przestać żyć pod jego dyktando.
Jeśli jesteś w Polsce lub w innym kraju UE
To jeden z tematów, z którymi przychodzą do mnie najczęściej. Pracuję online w języku polskim, rosyjskim i białoruskim, i dobrze rozumiem ten kontekst od środka. Więcej na ten temat: emigracja i adaptacja, lęk po przeprowadzce. Cena sesji 180 PLN, pierwsze spotkanie 15 minut bezpłatne. Płatność Blik, kartą, Apple Pay lub Google Pay.
Źródła
- O'Connor L.E. et al. Survivor guilt, submissive behaviour and evolutionary theory. British Journal of Medical Psychology, 2000.
- Hoffman M.L. Empathy and Moral Development. Cambridge University Press, 2000.
- American Psychological Association. Survivor guilt. APA Dictionary of Psychology.
- Bhugra D., Becker M.A. Migration, cultural bereavement and cultural identity. World Psychiatry, 2005.